Menu

Psie sucharki czyli co każdy psiarz mieć powinien

0 Comments


Psie sucharki czyli…

Maria Apoleika do miłośników psów zalicza się na pewno. O tym wiemy od dawna, konkretnie od 2014 roku, kiedy na Facebooku powstał fanpage Psie Sucharki. Stronę lubi lub obserwuje już grubo ponad 300 tysięcy użytkowników. Autorka popularnych, prostych rysunków prowadzi też Instagram, a na nim ma kolejnych 60 tysięcy followersów. Teraz obrazki już kultowe, do których dołączyły nowe, zebrano w książce Psie sucharki. Wszystko, co powiedziałby twój pies, gdyby umiał mówić. Maria Apoleika jest malarką, rysowniczką, fotografką, odnajduje się też w sztuce instalacji, animacji i wideo-arcie. Tą wszechstronność widać wyraźnie w Psich sucharkach. Książka jest ni to poradnikiem, ni to komiksem, wymyka się wszelkim klasyfikacjom poza tą, że dostarcza rozrywki. Ale nie tylko. To uczciwy poradnik dla obecnych i przyszłych właścicieli psów.

Filozofia psa Misia

Inspiracją autorki, jak sama przyznaje, jest jej przygarnięty (może lepiej by było powiedzieć “psygarnięty”) pies Misio. Misio, jak przystało na prawdziwego bohatera, zajmuje się jedzeniem (chętnie tego, co je pani), spaniem (najchętniej w łóżku pani, zwłaszcza bezpośrednio po spacerze) i piciem wody z sedesu. Jego świat to miejsca, gdzie się sika, znajduje suchy chleb i szczeka na koty. Zresztą, sami zobaczycie na psiej mapie, będącej integralną częścią Psich sucharków. Ale najbardziej na świecie Misio kocha swoją pańcię. W scenkach rodzajowych zobaczymy, jak wyglądają relacje Misio- reszta świata. Zresztą, głównych psich bohaterów jest o wiele więcej.

Nie tylko rysunki

Myliłby się ten, kto spodziewałby się po Psich sucharkach suchych (ha,ha) rysunków. W książce znajdziemy całkiem sporo porad nie tylko dla początkujących psiarzy. Autorka sama przyznaje, że przy ich pisaniu korzystała z porad fachowców: lekarzy weterynarii, behawiorystów, hodowców. Dowiemy się czego psu absolutnie jeść nie wolno, choćby chciał, jak przygotować się na psa w domu i dlaczego adopcja zwierzaka ze schroniska jest dobrym pomysłem. 

Dla kogo

Najkrócej mówiąc – dla każdego. Książka iskrzy humorem, który oczywiście najbardziej czytelny jest dla psiarzy, ale któż nim nie jest? Doświadczony właściciel czworonoga niemal przy każdym rysunku uśmiechnie się pod nosem “Tak, to o nas!”. Ktoś, kto dopiero myśli o zaopiekowaniu się psem otrzyma garść praktycznych i niezbędnych informacji i wskazówek, ale doceni lekki ton. A ponieważ znawcy trendów prognozują, iż liczba osób posiadających psy będzie wciąż lawinowo rosnąć, czytelników powinno być bez liku. Jedna uwaga: nie wszystkie obrazki nadają się dla małolatów. Książka jest efektownie wydana i doskonale nadaje się na prezent.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com
Tagi: , , , ,