Menu

Jak odnaleźć siebie czyli “Dziennik Noel” Richarda Paula Evansa

0 Comments


Po powieść Dziennik Noel Richarda Paula Evansa sięgnęłam całkiem przypadkowo. Nie miałam wcześniej styczności z książkami tego autora, więc nie wiedziałam, czego powinnam się spodziewać. Muszę jednak przyznać, że mimo tych obaw, jestem zaskoczona bardzo pozytywnie tym, co otrzymałam w tej książce. Historia, jaka została zawarta w tej “Dzienniku Noel” tak bardzo mnie pochłonęła, że zarwałam kilka nocy. Nie żałuję, gdyż dzięki temu mogłam, przeżyć naprawdę wspaniałą przygodę wchodząc w świat zawarty w powieści. Oczywiście, nie jest to najlepsza powieść tego gatunku, jaką miałam okazję czytać, ale na pewno warto po nią sięgnąć.

 Powrót do przeszłości – czy było warto?

“Dziennik Noel” to nie jest pod żadnym względem typowa książka. Nie jest to ani typowa świąteczna opowieść, choć jej akcja toczy się tuż przed Bożym Narodzeniem, ale nie jest to także typowy romans, choć romantyczny wątek się pojawia. Głównym bohaterem książki jest Jacob, który według światowych standardów ma wszystko. Ma pieniądze, sławę, powodzenie u kobiet, ale nie ma jednego. Brakuje mu prawdziwej miłości. W jego życiu dochodzi do sytuacji granicznej, kiedy to umiera mu bardzo bliska osoba, a on wraca do swoich korzeni i próbuje na nowo odnaleźć siebie. Sam autor mówi, że ta książka jest bardzo osobista i mocno dotyczy jego doświadczeń.

Łzy, refleksje i ciekawość – to wszystko czego można spodziewać się po książce
Autor w swoich książkach posługuje się dość prostym i oszczędnym językiem. Nie znajdziemy tu nie wiadomo jak bardzo rozbudowanych opisów. Większy nacisk R. P. Evans stawia na dialogi, które mówią nam wiele na temat obserwacji autora dotyczących zachowań ludzi. Według mnie książka ta jest bardzo osobistą pozycją, która porusza naprawdę trudne tematy. Mimo tego, iż tematy, które są poruszane, możemy określić jako trudne, to autor, ukazuje je w bardzo przystępny sposób. Ta powieść zmusza do refleksji. Dość ciekawym akcentem są umieszczone w książce treści z dziennika, które nadają dużej wartości dla całej fabuły tej powieści.

Co więcej, samo zakończenie tej książki bardzo mi się podobało. Na co dzień nie przepadam za przesłodzonymi historiami, ale tutaj po prostu nie można było inaczej. To musiało się tak skończyć. Ostrzegam, “Dziennik Noel” sprawia, że w oczach mogą pojawić się łzy. Tak, ta książka nie tylko wciąga, ale i wzrusza. Nie chcę jednak zdradzać większej ilości szczegółów, aby nie psuć czytelnikom przyjemności z czytania tej książki. Jedyne co mogę powiedzieć, to, abyście sami sprawdzili, czy warto. Mam nadzieję, że autor napisze kontynuację tej książki. Nie mogę się doczekać, aby ponownie sięgnąć po jego książkę.

People obraz autorstwa kaboompics - www.freepik.com
Tagi: , , ,